W czasie kwarantanny
Smoszewo, wiosna 2020 (początek pandemii)
Wiosną świat zamarł w lęku przed nieznanym wcześniej wirusem. Władze wydały rozporządzenia. Ulice się wyludniły. Gdzie wcześniej był ruch i gwar, tam teraz nastała surrealistyczna pustka. Przyroda nie przejmowała się naszym dramatem, przeciwnie – tętniła jak zwykle. Czułem to i w Warszawie, i w Smoszewie, mazowieckiej wsi oddalonej raptem 30 km od stolicy. Tam też ją obserwowałem i com widział, na zdjęciach umieściłem.